Dawno tu nie byłam. Nie wiem o czym pisać. Naprawdę, pomysłów mi brak. Więc zabrałam się za rysowanie. I nawet mi to nieźle idzie. Uczę się tez grać na keyboardzie i gitarze akustycznej. Chcę zacząć naukę gry na perkusji. Rozwijam się w każdym stopniu. Nawet na wokal chodzę. Ale tematu wiersza to za Chiny nie mogę znaleźć. Ale od czego ma się przyjaciół?
Więc pisze coś, co nie będzie miało określonego tematu. Napisze to co mi leży na sercu.
Siedząc przed oknem na krześle drewnianym
Lecąc w myślach ku przestrzeniom nieznanym
Myśląc o wszystkim, bólu, miłości
smutku, złości i wielkiej radości
Pragnąc by razem z bliskimi śpiewać
A to co mówią inni olewać
Być wolnym i żyć marzeniami
By radość i miłość nie były snami
by wszystkim w okół dobrze się żyło
I by wszystkim wesoło było
By szczęście ogarnęło świat nasz szeroki
By poziom tolerancji był niezwykle wysoki
Lecz na razie to tylko pragnienia
By uszczęśliwić wszystkie istnienia
Zostaje nam czekać aż ktoś system stworzy
Który nam w końcu plan ułoży
Jak sprawić by wszyscy byli szczęśliwi
A ci co kłamią byli uczciwi
z dedykacją dla Snickersa ~ Wercia