Hej
Dzisiaj mam dla was ważne ogłoszenie. Otóż piszę książkę. Tak. Najprawdziwszą książkę. Miałam natchnienie i już mam prawie cztery strony XD Ale chcę się głównie skupić na tym przedsięwzięciu więc chwilowo zawieszam moją działalność na blogu. Poza tym brakuje mi dzisiaj trochę tematów do pisania. Musze nadrobić z nauką i mam wiele zajęć. Między innymi będę śpiewać na dniach Błonia z moimi przyjaciółkami i koleżankami z zajęć wokalnych. Wiecie: próby, próby, stres, zapamiętywanie tekstu, próby. Będzie się działo. Poprawianie sprawdzianów, błaganie o lepsze oceny i jeszcze wiele innych nadprogramowych atrakcji ;__;
Napisze wam wierszyk pożegnalny. Liczę na to, że szybko się uporam z problemami. A rozdziały książki (jeśli oczywiście chcecie) mogę wstawiać potem w częściach na bloga. Wszystko zależy od was :3
(wierszyk będzie lekką zapowiedzią mojej książki)
Uciekła, nie rozglądając się na boki
W stronę klubu skierowała swoje kroki
Nagle pisk i wszystko zbielało
Wszystko zniknęło, nicością się stało
Biegła do wyjścia, za klamkę chwyciła
I na pogrzebie czyimś się zjawiła
On stał niedaleko, co chwila zerkając
Ona podeszła, wątpliwości mając
Wtuliła się w jego ciepłe ramiona
Nagle on zniknął, zapiszczała opona
Zaczęła się pogoń, walka o życie
Odkrywanie tajemnic, niektórych ukrycie
Nie można się poddać bitwa jest zacięta
Cała ta sprawa od świata jest odcięta
I nie można powiedzieć że wszystko zrobione
Gdyż całe jej życie jest niedokończone.
Streściłam wam to trochę. Mam nadzieję, że ten mały "spoiler" was trochę zachęcił do późniejszego czytania tej książki :3
Wera