niedziela, 21 kwietnia 2013

ech.. Truskawka to przez ciebie .__.

Witam
Dzisiaj na prośbę mojej koleżanki* Truskawki będzie wierszyk o murzynkach .___. Nie wiem jak to wyjdzie, ale to będzie chyba nawet fajne... potraktujcie to jak eksperyment XD

Gdzieś głęboko w sercu Afryki
Gdzie szaleje wicher dziki
Ludzie żyją w słońca żarze
Żadna z chmur się nie ukaże
I się wiją wśród zadymki
Małe, nagie w pół murzynki
I się biją bambusami
Nie chcą wcale gadać z nami
Nie chcą uczyć się niczego
Nadają się do jednego
Porywa się ich w niewolę
Tak stoją w życia kole
I dlatego jak ktoś jest naszym 'sługą'
I pomaga nam już długo
Młodzież Polskiego narodu
Od wschodu do zachodu
Murzynem tego nazywa
I już zawsze go tak przezywa

Tak sobie na to patrzę i myślę "What the f..." No ale ryzyk-fizyk XD
Krótko, zwięźle i na temat. Koniec :3

Wera

*Pisząc 'koleżanki' mam na myśli... przyjaciółki, a piszę to bo inaczej w szkole dostane wpierdol ;-;

środa, 17 kwietnia 2013

epic fail

Hej
Wczoraj po dodaniu nowego postu przyjaciółka mi powiedziała, że powtarza się w wierszykach "brak taktu". szczerze wam powiem, że nie uwierzyłam jej i sprawdziłam. No i rzeczywiście... jest. No więc przepraszam, to nie było zamierzone, nie chciałam tego powtórnie pisać. Jak widać byłam tak zmęczona, że nie zauważyłam błędu. A więc sorka, nie chciałam tego jakoś podkreślać, po prostu mój mózg potajemnie wrzucił to do tekstu.

A co do tekstu. Dziś przywalę wal czymś smutnym. No bo chyba wszyscy mają dość tej miłości na jeden raz. Poza tym dzisiaj nie jestem za bardzo wesoła.


Za oknami słońce promienieje
Cały świat się ciągle śmieje
I choć pogoda jest ładna
Na jej humor nie zaradna
Nic jej pomóc nie zdoła
Ma zbyt wielkiego doła
Nie chciała zdradzać nikomu co się dzieje
Czuła że w jej wnętrzu wszystko gwałtownie się chwieje
W głowie szaleje uczuć tornado
Jakby w jej umyśle biegało wilków stado
I niszczy wszystko co stanie im na drodze
I inne stworzenia żyją w wielkiej trwodze
Boją się tych wilków, lecz odwrotu nie ma
W końcu się zorientują, że zagrożenie to ściema
A tym czasem ona znowu się dołuje
Jak jakaś obłąkana po korytarzach się snuje
Brakuje jej czegoś co ją rozweseli
Na razie jej serce nożem na części dzieli
Niby nic nie widać, nikt nie pomyślał
Nawet żaden przyjaciel o tym nie rozmyślał
A ona tym czasem zapada w trwogę
Myśli "wytrzymać już z tym nie mogę"

No więc to by było na tyle. Żegnajcie :3

Wera

wtorek, 16 kwietnia 2013

Znowu miłość heł heł heł....

Hue hue hue... znowu jesteście skazani na miłosne męczarnie :3
Wybaczcie ale mam taką fazę... to jest jak z robieniem budyniowej masy do ciasta. Kupujesz taką w proszku, by nie robić takiej prawdziwej przez 30 min tylko taką o w torebce przez 3 min. A ja piszę wiersze o miłości bo to jest temat w którym jest wszystko łatwo opisać :p
Możliwe że dzisiejszy wierszyk mi wyszedł gorzej bo jakoś nie miałam weny :C

Nikt na świecie nie powie
Co człowiek ma ogółem w głowie.
I chociaż wiadomo, co to czaszka i ucho
O źródle nagłych uczuć nadal jest głucho.
Więc dlatego nie wyjaśnię nikomu
Czemu zakochana w tobie jestem po kryjomu.
Gdy twój uśmiech mnie raz oczarował
Cały świat nagle całkiem zwariował.
Mimo, że jesteś całkiem niepoważny,
Zero w tobie taktu, nie jesteś rozważny.
To jednak wciąż twój widok mnie zachwyca
Mój umysł wciąż do mnie ciche myśli przemyca.
W tej głębi uczuć za chwilę utonę
A jeśli nie, to i tak ze wstydu spłonę.
Różnimy się od siebie całkowicie
Lecz ja cicho przyglądam ci się skrycie.
Daj mi poczekać, może to minie,
Na razie w mym sercu nadzieja na szczęście ginie.

(Wiersz pisany około pierwszej w nocy - wiem że mogłam coś spaprać, ale jestem tak niewyspana, że nie znajdę tu teraz błędów)

No więc... zostawiam to waszej ocenie :) Nie liczę na wysokie noty czy coś w tym rodzaju, tylko mam nadzieje że to nie brzmi tak, jakbym podczas pisania była nawalona :3

Wera

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

niezrozumiana, nie kochana....

Hejo :3
Dzisiaj będzie wierszyk w którym wczuwam się w rolę... zakochanej bez pamięci dziewczyny :> Nie żeby coś, ale to tylko takie natchnienie.... lubię pisać wiersze o miłości :3 szczególnie tej zakazanej... 
Jutro się też postaram coś napisać bo ostatnio miałam szlaban na kompa i niestety nie mogłam nic wstawiać :C ale nadrobimy zaległości, nie martwcie się :3
No to jedziemy! :d

Ta znajomość dziwnie się zaczyna
Z jednej strony na skype siedzi dziewczyna
Wraz z przyjaciółką śmieją się, gadają.
I nagle do rozmowy trzecią osobę dodają.
Dziewczyna zamilkła, trochę zdziwiona.
Siedziała i słuchała lekko speszona.
Chłopak był nierozgarnięty
Można by powiedzieć, że nadęty.
Śmiał się z niej, przezywali się wzajemnie.
Ona i przyjaciółka uspokajały go daremnie.
Lecz po dniach paru izolowania
Dziewczyna jest gotowa na nowe wyzwania.
Pełna sprzecznych myśli i lekkiego strachu
Czując się jak na wieżowca dachu.
Rozmawiała z koleżanką, wśród wielkiego chaosu.
Nagle zamarła na dźwięk jego głosu.
Poczuła się dziwnie, oniemiała
W końcu zrozumiała, że pokochała.
Ten cały sarkazm, i taktu brak
Nie myślała, że może to skończyć się tak.
Poczuła się dziwnie, i bez pamięci
Stwierdziła że to właśnie on ją kręci.
I jest uparty i wielce przemądrzały
Ale właśnie taki spodobał jej się cały.
I chociaż trochę brak mu urody.
W jej sercu sieje spustoszenie i to bez jej zgody.


No więc to by było na tyle, trzymajcie się, cieszcie się z ciepłych dni bo jeśli później usłyszę marudzenie typu "A zimą to było fajniej... był śnieg i w ogóle..." to pozabijam gołymi rękami :3 Byeeee


Wera

środa, 10 kwietnia 2013

Zwiastun niespodzianki :3


Hejo :)
Dzisiaj będzie wierszyk napisany przeze mnie... na specjalną okazję :3 Publikacja tej "niespodziankowej niespodzianki" odbędzie się już wkrótce. Ja tu tylko robię zwiastun ;) 



Dzisiaj tam byłam, pod domem jego.
Niestety nie zastałam tam niczego.
Myślałam że wyszedłeś tylko na chwilę.
Teraz już wiem, że cięgle się mylę.
Pytałam innych oni też nie wiedzą.
Twierdzą, że przecież „Ciebie nie śledzą”.
Szukałam w mieście i na obrzeżach.
W zniszczonych gmachach, w pustych wieżach.
Wróciłam do domu z mglistą nadzieją.
Że to tylko moje wymysły się chwieją.
Lecz wiem już na pewno, że już nie wrócisz.
Wszyscy pytają „Czemu się smucisz?”
Nie odpowiadam. Marzę przy kominka trzasku.
O tym, że  przychodzisz w słońca blasku.
O twoim uśmiechu, widoku bujnej grzywy.
Czuję, że tęsknota i smutek jest prawdziwy.
Teraz leżę i myślę, czy nie przesadzam.
Mam łzy w oczach, od świata się odgradzam.
Muszę wszystko ogarnąć. Prześpię się przez chwilę.
Sny będą o tobie, piękne jak motyle.

(dla ciekawskich - w 15 linijce jest "grzywa" ponieważ to jest wierszyk o poniaczu :3)

Wera

niedziela, 7 kwietnia 2013

no bo kto by nie lubił lewitującej ektoplazmy...

Czeeeść :d
Dzisiaj będzie temat, który mnie zawsze inspirował. Ogółem jestem osobą która lubi straszne rzeczy i lubi się bać. No cóż... taki typ :3
Dzisiaj będzie wierszyk o duchach  BUHAHAHAHAHAHA ϟ
Ja ogółem jak oglądam krwawe horrory to boję się i zamykam oczy, a następnego dnia uznaje że mi się podobał i chcę obejrzeć go jeszcze raz XD

Ciemną i ponurą nocą
Gdy gwiazdy na niebie blakną, nie migocą
Księżyc świeci jaśniej ale co nam z tego?
Za rogiem czai się coś niedobrego
No bo kto by pomyślał, że na ziemi teraz
dziwne przypadki zdarzały się nie raz
Wszyscy wciąż mówią "To bajka, daj spokój"
Lecz nigdy nie wiadomo, czy twój mały pokój
Nie jest całkiem pusty, ty nie jesteś sam
Duchy zmarłych ludzi czają się też tam
Nie masz wpływu na to, czy ktoś tutaj nie siedzi
Czy taki ktoś każdego twego ruchu nie śledzi
Nikt nie może wiedzieć, czy po śmierci dusza
Z tego świata może się wcale nie rusza
Tylko zostaje i opieką otacza
Każdego, kogo smutek i przygnębienie przytłacza
Więc zawsze pamiętaj, zawsze możesz powiedzieć
Co cię dręczy, daj się im dowiedzieć
Co cię trapi, kto wie? Może...
Nawet taki duszek niewinny ci pomoże...


Wyszedł trochę taki obszerny, ale lepsze to niż nic. Teraz wiecie co mi w duszy gra ^^

Wera