wtorek, 16 kwietnia 2013

Znowu miłość heł heł heł....

Hue hue hue... znowu jesteście skazani na miłosne męczarnie :3
Wybaczcie ale mam taką fazę... to jest jak z robieniem budyniowej masy do ciasta. Kupujesz taką w proszku, by nie robić takiej prawdziwej przez 30 min tylko taką o w torebce przez 3 min. A ja piszę wiersze o miłości bo to jest temat w którym jest wszystko łatwo opisać :p
Możliwe że dzisiejszy wierszyk mi wyszedł gorzej bo jakoś nie miałam weny :C

Nikt na świecie nie powie
Co człowiek ma ogółem w głowie.
I chociaż wiadomo, co to czaszka i ucho
O źródle nagłych uczuć nadal jest głucho.
Więc dlatego nie wyjaśnię nikomu
Czemu zakochana w tobie jestem po kryjomu.
Gdy twój uśmiech mnie raz oczarował
Cały świat nagle całkiem zwariował.
Mimo, że jesteś całkiem niepoważny,
Zero w tobie taktu, nie jesteś rozważny.
To jednak wciąż twój widok mnie zachwyca
Mój umysł wciąż do mnie ciche myśli przemyca.
W tej głębi uczuć za chwilę utonę
A jeśli nie, to i tak ze wstydu spłonę.
Różnimy się od siebie całkowicie
Lecz ja cicho przyglądam ci się skrycie.
Daj mi poczekać, może to minie,
Na razie w mym sercu nadzieja na szczęście ginie.

(Wiersz pisany około pierwszej w nocy - wiem że mogłam coś spaprać, ale jestem tak niewyspana, że nie znajdę tu teraz błędów)

No więc... zostawiam to waszej ocenie :) Nie liczę na wysokie noty czy coś w tym rodzaju, tylko mam nadzieje że to nie brzmi tak, jakbym podczas pisania była nawalona :3

Wera

2 komentarze: