niedziela, 31 marca 2013

Wielka śnieżyca, a nie Wielkanoc...

Joł hoł hoł czyli wesołych świąt moi kochani :3 
Dzisiaj napiszę wiersz o naszych świętach Bożego... wait to nie to, Świętach Wielkanocnych.

Dziś od rana śnieżek pada.
Lecz już nikt o tym nie gada.
Bo się jajkiem dzielić trzeba.
I wyjadać resztki chleba.
Stroić wszyscy chcą się z rana.
Na stół jest kiełbasa dana.
Goście się powoli schodzą.
Gospodarze nadal głodzą.
W końcu zupa - pierwsze danie.
Każdy z gości coś dostanie.
Rodzina w komplecie się tu zebrała.
Bo do nas Wielkanoc na łyżwach zawitała.
 
A więc mimo to, że napadało śniegu do pasa to i tak życzę wam wesołej, radosnej i pełnej miłości Wielkanocy <3 niech wam śnieg zasypie podjazdy po pachy >:3

Wera

wtorek, 26 marca 2013

rozjaśnianie szarej codzienności

Witam.
Dzięki współpracy z koleżanką wiem co dzisiaj napisać. 
Macie może jakieś nudne lekcje? Nuda w pracy? Brak chęci do robienia czegokolwiek?

Wyobraźcie sobie, że stoicie na łące. Pięknej kolorowej. Wokół latają motyle, ptaki śpiewają, a inne zwierzątka pasają się na pobliskim wzgórzu. 
Przed wami rozpościera się piękny widok na jezioro pełne kolorowych ryb. W szuwarach kryją się żaby i kaczki.
Nieopodal znajduje się mały domek. Wchodzicie do niego. W środku są trzy skrzynki. Zielona, czerwona i niebieska. W zielonej jest igła, w czerwonej sznur, a w niebieskiej maleńki kluczyk.
Bierzesz wszystko. Rozglądasz się po domku. W kącie dostrzegasz klapę w podłodze. Wchodzisz do niej. 
Znajdujesz się w małym pomieszczeniu. Są w nim jedne drzwi. Niebieskie. Otwierasz je kluczem, który od razu po tym się łamie. Wchodzisz do wielkiego pomieszczenia z basenem. nurkujesz w wodzie. Jest dosyć ciepła. Na dnie jest tunel, lecz nie możesz wejść do środka, ponieważ wypływa stamtąd okropny prąd i cię odpycha.W ostatniej chwili przywiązujesz sznurek do wystawionego z tunelu kołka. Wciągasz się na linie do środka.
Znajdujecie się w magicznym lesie, w którym fruwają wróżki. Jedna podfruwa do ciebie i mówi, że rozdarła się jej sukienka, a nie ma igły. Z chęcią zaszywasz jej sukienkę. Ona jest ci wdzięczna i mówi, że spełni jedno twoje życzenie. Jakie życzenie to by było? 

Historyjka historyjkami, ale chyba czas na wierszyk :)

Bardzo nudno jest dnia tego.
Zróbmy w końcu coś fajnego.
Chodźmy do miasta, chodźmy do lasu.
Naróbmy wreszcie trochę hałasu. 
Zróbmy imprezkę, zaprośmy wieś.
Nudę i smutek zostawmy gdzieś.
Czas na zabawę, czas na hulanie
Porzućmy na chwilę problemów szukanie.
Puśćmy muzykę, niech nas rozgrzeje
Taniec, każdy z nas niech się śmieje!
Kto by nie lubił spotkań towarzyskich
To jest okazja by poznać lepiej wszystkich.
Lecz w szkole nie jest sytuacja radosna.
Już ciekawsza jest nasza tegoroczna Wiosna.
Zacznijmy już teraz, przygoda czeka
Lecz na razie macha do nas z daleka.

To już wszystko na dziś. Papaa ;3
Wera

poniedziałek, 25 marca 2013

pogadanka o muzyce na blogu o literaturze. Sensowne.

Hej. Nie wiem o czym pisać, więc uczepiam się pierwszych lepszych tematów.
dzisiaj porozmawiamy o muzyce.
Ja nie słucham jednego rodzaju muzyki. Nie ograniczam się. Nie lubię jedynie rapu polskiego i disco polo. Żeby nazwać rzecz po imieniu - disco polo i polski rap to gówno. Gówno w którym tarza się większość społeczeństwa. No ale trudno, takie czasy. "Słuchajta co chceta."
Moim faworytem jest zespół Queen. Uwielbiam ich. Jak słucham ich kawałków to aż się mi łezka w oku kręci. Lubię też Metallica, Linkin Park, Maroon 5. Z piosenkarzy to na pierwsze miejsce leci Michael Jackson. A ulubiona piosenkarka to Carly Rae Jepsen.
Muzyka zajmuje sporą część mojego życia. Słucham jej bardzo często, bez niej bym chyba umarła.Kocham ją tak samo jak pisanie. Życie bez niej jest jak życie bez oddychania.
Chociaż bez tego przedmiotu w szkole da się żyć. Oczywiście, nie mam nic przeciwko śpiewaniu. Kocham śpiewać. Ale serio? "Gdyyyyyyybyyyyym jaaaaaa byyyyyłaaaaaa słoooooneeeeczkieeeeeeem naaaaa nieeeeebieeeee..."
Tego nie da się zaśpiewać. Ani zagrać. Ani pisać z tego kartkówki.

Mogę napisać jakiś wiersz o muzyce. O albo wiem! Napiszę jakiś tekst do melodii jakiejś piosenki <3

Uwaga uwaga robię konkurs! Ten kto poda mi najlepszy temat do piosenki ten wygrywa <3 Nagrodzę go pysznymi żelkami :3 Nie no a tak na serio to będzie mógł sobie wybrać nagrodę byleby nie była droga bo mam krucho z kasą :C

Wera

sobota, 23 marca 2013

Ogłoszenia parafialne


Heeeej. Nie wiem jeszcze o czym napisać wiersz, więc pogadam na razie o byle czym. 
Dzisiaj byłam na maratonie Zumby. Robiłam zdjęcia i nakręcałam filmy. Ale znudziło mi się i poszłam sobie wcześniej do domu. Teraz chowam się na górze. Wolicie nie wiedzieć dlaczego.
Wczoraj nie napisałam postu (czy tam posta, jakkolwiek się to pisze) bo najpierw śpiewałam a potem oglądałam rodzinkę.pl i kabarety :) 
I jest taka sprawa. Chciałaby żebyście pisali komentarze i mówili czy wam się podoba to co piszę, czy nie. Nawet nie wiecie jakie to jest motywujące do dalszego działania. Moglibyście też mi podsuwać tematy wierszy, bo ja nie jestem wszechwiedząca i nie zawsze mam pomysł na wiersz. Pomocy plisss :C
Dobra robimy tak. Napiszcie mi w komentarzach pod tym postem i piszcie o czym chcecie dzisiaj wierszyk. Jeśli nie napiszecie, to nie będzie wierszyka. Trudno.
Wera


czwartek, 21 marca 2013

Ha ha ha harlem shake

Witam. Wiem że dawno nie pisałam, ale nie miałam czasu. Wczoraj byłam do 23:00 w teatrze na "Balladynie" a dwa dni temu byłam bardzo zmęczona po zajęciach więc sorry.
A dziś... nakręcaliśmy w szkole harlem shake XD i wyszło nawet nieźle. Na początku to stałam z przodu w takiej kamizelce bo z mojej klasy nikt inny nie chciał :3 Macie link:
http://www.youtube.com/watch?v=dEVi7C5AxMY

A teraz w końcu wierszyk. Wiem że tęskniliście. Dzienki :3

Bardzo już nam się sprzykrzyła
Zima co śniegiem przykryła
Wszystkie pola, łąki drzewa
Białym puchem nas zalewa
Lecz już wreszcie koniec lodu
Mamy dość już tego chłodu
By się rozgrzać razem z wami
"Harlem Shake'a" nagrywamy
Bo dziś jest początek wiosny
Dla wszystkich bardzo radosny
Ptaszki śpiewają, motyle fruwają
Wszystkim w koło rozgłaszają
Że już koniec tej udręki
Czas na koniec naszej męki
Przybyła do nas ciepła pani
Zaraz się tu zajmie nami
Tylko jeden problem, zwada
Że wciąż śnieg na ziemię spada.
Z dedykacją dla mojego kolegi który  gadał ze mną na fb gdy to pisałam :3

A to jest wiersz mojego kolegi o harlem shake :D
Nauczyciel podskakuje
Jakieś dziwy tutaj czuje
Z prawej, z lewej oraz z przodu
Wszyscy skaczą bez powodu
Wiosna mózgi im nagrzała
Harlem sheyka im puszczała
Oni głupio podskakują
Harlem sheyka ze mną czują.
To już koniec. Pamiętajcie komentować. Niech harlem shake będzie z wami! :D
Wera

poniedziałek, 18 marca 2013

dziś nietypowo bo o batonie

Jest godzina 22:19. Wczoraj około tej godziny koleżanka powiedziała mi coś takiego "wpadłam
na iście szatański plan żeby ubrudzić batonem trochę papieru i położyć koło kibla"
Powiedziałam jej że chyba tym batonem się za mocno uderzyła w głowę.  I zaczęłyśmy śpiewać. I tak mnie naszło by dziś napisać wierszyk o batonie. Niby to takie nic, ot zwykły baton, ale zobaczymy, może coś z tego wyjdzie xd 

Gdy na dworze ciągle pada
Nauczyciel nudno gada
Wszędzie smutno i szaro
Wyjście na dwór jest marą
W sklepiku szkolnym się zjawia
Od szarości cię wybawia
Słodycz dla podniebienia
Ucieczka od cierpienia
Baton czekoladowy
I od razu umysł gotowy
Do dalszej pracy i myślenia
Już nie wyglądasz na lenia
Bo pyszny batonik kruchy
Postawi do piony łakomczuchy
Więc płać zanim sklepikarka skona
I zjedz swojego batona.

Jeju, jakie to wyszło poetyckie XD A więc tym miłym akcentem żegnam się z wami, pamiętajcie zostawić +1 jeśli wam się podobało, piszcie też emaile i komentarze, to bardzo motywuje do dalszej pracy ;) 

Pamiętajcie - baton czekoladowy, nudny problem z głowy

Wera

piątek, 15 marca 2013

fantastyczne postacie

Hej... wiem że obiecałam wczoraj wam wierszyk i nie napisałam go. Sorry :C Nie bijcie mnie...
Ale dziś się wywiąże z obietnicy. Tematem będą postacie... jakby to powiedzieć... no... te fantastyczne.
Wiecie typu fauna z "Opowieści z Narnii", wampirów ze "Zmierzchu" i syrenki z "Małej syrenki"...
Te postacie zawsze mnie fascynowały. Uwielbiam te tajemnicze istoty. Miałam nawet taki epizod w życiu, że szukałam śladów takich stworzeń na polu niedaleko mojego osiedla XD Ale było minęło. Lecz nadal je uwielbiam. 
No dobra to właściwie mogę już napisać wierszyk. Znowu będzie tak jak wtedy w opisie sytuacji, mam jakąś fazę na opisy. Sorka.

Widziałem go, był tam, na tamtym zboczu
Nawet nie wiem kiedy straciłem go z oczu.
Zniknął tak nagle, jak jakiś cień.
Jeju, co to był za dziwny dzień.
Stał tam przez chwilę, lecz pamiętam go z wyglądu.
Był dziwny, ubranie miał jak nie z tego lądu.
Bez bluzki, spodnie czarne jak smoła.
W ręce miał coś w kształcie koła.
To nie jest najdziwniejsze - jego skóra była
Niebieska jak woda, zimna jak lodu bryła.
Czułem jego wzrok, był dziki, szalony
Miałem wrażenie, że oblazły mnie skorpiony.
Zza jego pleców wystawało coś małego.
- Co to było? - Hah, ogon mój kolego.
Ogon miał długi, cienki jak sznurek.
On stał tak i patrzył na mnie na tle górek
Z niedowierzaniem mrugnąłem razy kilka
On nagle stał się chudy jak szpilka.
I zniknął z mego pola widzenia.
Teraz zostały tylko wspomnienia.

To już koniec wierszyka, mam nadzieję, że wam się podobał, jeśli tak to nie zapomnijcie dać +1 i go skomentować. Piszcie emaile do mnie z własnymi pracami, kto wie może zabłysną na blogu ;)

Wera

czwartek, 14 marca 2013

Nowa lektura "Dziady"

Hej
Czy ktoś z was czytał już kiedykolwiek "Dziady"? Otóż to jest moja nowa lektura szkolna. Dopiero co zaczęłam, jestem na 20 stronie, ale jedyne co do mnie dotarło to " Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?" 
Czy cała książka będzie o tytułowych dziadach i egzorcyzmach? Jeśli tak to ja dziękuję, nie skorzystam.
Ogółem lektury szkolne są spoko póki nie ma w nich śmierci i wątku religijnego. Nie lubię czytać książek w których ktoś umiera a później mam pisać o tym prace na Polskim. No i Religia... rly? Bez obrazy dla katolików ale czytać o Religi to jak oglądać film o śpiących niedźwiedziach polarnych. Ni to ciekawe, ni zabawne, tylko takie wielkie nie wiadomo co.
Jeśli chodzi o lektury szkolne, to wolałabym żeby przynajmniej miały w sobie trochę akcji. A nie jak zwykle coś w tym stylu "Bohater idzie ulicą. Zobaczył papierek na chodniku. Czy go podniesie? Czy wyrzuci do kosza? A może go zostawi i pójdzie dalej? Wszystkiego dowiecie się w następnym rozdziale."
Więcej akcji to ja mam podczas wieszania prania. Normalnie można by rzec "Te pościgi. Te wybuchy."
Ale mam nadzieję, że "Dziady nie będą aż takie złe. Właściwie to mnie trochę kręcą te egzorcyzmy i życie pozagrobowe, więc sądzę że to może się jeszcze poprawić. 
Wierszyk będzie trochę później. Zauważyłam, że lepiej mi się pisze po 21:00. A więc trzymajcie się, oby wasze lektury trzymały bardziej w napięciu niż śpiące niedźwiedzie ;)
Wera

poniedziałek, 11 marca 2013

Opisywanie sytuacji

Omówimy jeszcze opisywanie sytuacji. Zazwyczaj jest to w formie prozy ale dzisiaj będzie - jak zwykle na moim blogu - rymowane.
Opisy są niezbędne w książkach, bez nich to by nie miało sensu. Są bardzo potrzebne do określenia miejsca, wydarzeń i wyglądu postaci. Właściwie nie mam więcej do powiedzenia. Przejdźmy do wierszyka.

Ojej! Co to? Ktoś się zbliża.
Słysze jak innym strasznie ubliża.
Muszę się ukryć bo mnie zobaczy.
Jeszcze mnie na liście odhaczy.
Boję się, niech on sobie pójdzie.
Jeśli się ukryję to mi na sucho ujdzie.
O nie! Chyba usłyszał jak cicho kaszlnąłem.
Teraz żałuję że się tak uwziąłem.
Gdybym się posłuchał to by mnie nie złapał.
O zatrzymał się! Chyba się zasapał.
Może zdążę uciec. Nie! Już za późno.
Z tym że mnie ominie łudziłem się na próżno.
Niestety już po mnie. Żegnaj słodkie życie.
Teraz on mnie zniszczy, niestety należycie.
No cóż, pozostaje tylko błaganie.
 A nóż może się nic złego nie stanie.
Stoi obok mnie, kara mnie nie ominie.
Koniec spazmów, czas tak szybko płynie.
Bądź twardy, pokonaj swój lęk.
Żegnaj, już słyszę kościelnych dzwonów dźwięk.

No to tyle w temacie rymowanych opisów odczuć. Mam nadzieję że wam się podoba, nie zapomnijcie zostawić komentarza pod postem.

Wera

ukryte tajemnice

Cześć. Dzisiaj będzie dość interesujący temat. Na pewno większość z was czytała książkę "Szatan z siódmej klasy". Pamiętacie może ten list co Adam pisał do rodziny profesora z kryjówki porywaczy? Było w nim ukryte hasło STRZEŻCIE DOMU. Moim zdaniem to był świetny pomysł.
Mam zamiar dzisiaj ukryć pewne przesłanie w wierszu. Ciekawe czy je znajdziecie.
Mała podpowiedź: to nie będzie takie proste, i na pewno nie pionowo.

A i jeszcze - wiersz będzie w formie zagadki.

Mam dla ciebie zagadkę. Trudną, dla inteligentnych.
Jeśli pomoc ci będzie potrzebna, czytelników szukaj innych.
Tej krótkiej zagadki rozwiązanie nie jest trudne.
Staraj się to wtedy czytanie nie będzie nudne.
Pan czy pani, każdy radę da.
Tadeusz, Kasia już rozwiązanie zna.
Chociaż nie dało rady wielu.
Ale warto było wciąż iść do celu.
Więc wcale się nie przejmuj trudnościami.
I tak zwyciężysz razem z nami.
Mówić źle będę jeśli stwierdzę wprost.
Że prawda mija cię o włos.

To koniec wierszyka z ukrytym przekazem. Jeszcze coś napiszę jeśli zdążę. 

Wera

niedziela, 10 marca 2013

Dzień chłopaka

Hej
Dzisiaj jest 10.03 czyli według kalendarza (przynajmniej mojego) jest dzień chłopaka. Więc wszystkiego najlepszego chłopaki :) Obyście dostali jakieś ładne kwiatki ;)
Ale dziś nie będzie wierszyka dla panów :c Brak weny. No cóż... może jutro wstawię. Przepraszam :C

Więc to by było na tyle. Nie mam dzisiaj jakoś natchnienia. Wierszyk będzie jutro, obiecuję.
Wera


piątek, 8 marca 2013

Dzień kobiet

Hej
Dziś będzie specjalny wierszyk dla wszystkich kobitek na świecie :) Wszystkiegooo najjj i jak najwspanialszych tulipanków <3 Wszyscy wiedzą że dziewczyny są the best eva :3
Nie no spoko chłopaki też są cool :) Ale o tym w niedzielę :3

Dzisiaj jest dzień wyjątkowy,
Tak cudownie kolorowy
Każda panna dzisiaj z rana
Kwiatkiem jest obdarowana
I ku temu są powody
Każdy facet, stary, młody
Kobietom wiele zawdzięcza
Czasami go w czymś wyręcza
Obiad gotuje, pranie robi
Przy rachunkach też się głowi
Łóżko pościeli, odkurzy dom
Łazienkę pucuje ze wszystkich stron
No i kobiecie za te starania
Należą się piękne podziękowania
Dla dziewczynek tulipanki
Bo ich buzie jak rumianki.
A dla każdej wielkiej damy
Bukiet róż w podzięce mamy.
Pamiętajmy że kobieta
Choć nie silna jak atleta
Odgrywa w życiu ważna rolę
Spełni mężczyzn każdą wole
Więc ten jeden raz do roku
Spraw by świeciła łza w jej oku
Idź do niej, przytul, złóż ładne życzenia
Daj kwiatów bukiet, spełnij marzenia.

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego, mam nadzieję że kwiatki dostałyście ładne :) Ja się chwalić nie będę co dostałam bo to akurat mało ważne :3 Komentujcie, róbcie spam na skrzynce pocztowej, czytajcie i pamiętajcie - bez dziewczyn życie było by nudne! :3
Wera

wtorek, 5 marca 2013

Recenzja

Cześć
Raz na jakiś czas (możliwe że raz na miesiąc) będę robiła recenzje wybranej książki którą przeczytałam. 
To będą raczej krótkie posty opisujące jedną książkę. Dzisiaj zacznę od takiej bardziej popularnej. Tylko proszę bez hejtu - ja wyrażam tylko własną opinię.

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny"
Ta książka to początek serii o przygodach młodego czarodzieja który przeżywa różne wielkie przygody w szkole magii i czarodziejstwa Hogwart. Na początku dowiadujemy się, że rodzice głównego bohatera  nie żyją, a on skazany jest na mieszkanie w domu wuja.
Pewnego dnia zaczynają przychodzić do niego dziwne listy. Niestety wszystkie są niszczone przez wuja Harrego i ukrywane przed nim. W dniu jego urodzin do domu włamuje się człowiek olbrzymich rozmiarów, który przedstawia się jako Hagrid, gajowy w szkole magii. Daje Harremu list i ogłasza, że jest czarodziejem, który ma szansę na naukę w Hogwarcie. Wbrew zakazom wuja Harry jedzie do szkoły i tak zaczyna się jego magiczna przygoda.
Książka jest bardzo ciekawa i interesująca według mnie. Gdy ją czytałam wciągnęła mnie tak, że nie miałam zamiaru usnąć dopóki nie dowiem się jaki jest koniec. Seria o młodym czarodzieju jest intrygująca i idealna na długie zimowe wieczory. Jeśli masz problem z wyborem książki - wybierz Harrego Pottera.

To było na tyle w sprawie recenzji. Mam nadzieję, że wam się podobało i że książka się spodoba :)

Wera

Przyjaźń jest ponad wszystko...

Dziś porozmawiamy o przyjaźni.
Kurde, zaczynam gadać jak pani od WDŻ'u. Muszę zmienić mój styl pisania.
A więc... w książkach wiele wątków jest poświęconych przyjaźni. Często podstawą książki jest czyjaś przyjaźń. Na przykład "Harry Potter", "Felix, Net i Nika", "Mały Książę", "Chłopcy z placu broni" i długo by tak jeszcze można by wymieniać. Ten wątek też jest wyjątkowo popularny, jednak często z lekka nadużywany. Autorzy stawiają wszystko na jedną kartę i aż za bardzo rozwijają jeden temat a inne wywalają dosłownie w błoto. To jest moim zdaniem głupi pomysł, ale ja się nie znam. Jestem tylko przemądrzałą nastolatką która myśli że się zna :)
No ja się trochę orientuję w tym temacie. Ale w książkach i wierszach to kompletnie inaczej wygląda.
W książkach to się powoli rozwija, są dialogi bohaterów, opisy różnych wydarzeń.  W wierszach jest wszystko opisane w skrócie bo wiersz raczej nie może mieć trzech stron długości. No ale jakoś nie mam więcej do powiedzenia na ten temat bo wiem tyle ile inni.

No więc pokaże wam jak ja się w tym orientuję:

Gdy masz wrażenie, że spadasz w dół.
Gdy myślisz, że emocję dzielą cię na pół.
Gdzieś na dnie nagle wyskakuje
Inna osoba i ciebie ratuje.
Pomaga w potrzebie, w biedzie pomaga
Razem z tobą się z problemami zmaga.
A gdy jest już dobrze, gdy zło już przechodzi
On jest przy tobie i nie odchodzi.
Z tobą się śmieje, przeżywa złe chwile
Twój smutek wyczuje na milę.
Twoich zażaleń najskrytszych wysłucha
Gdy ktoś się złości to go udobrucha.
I nawet gdy się posprzeczacie wielce
On znowu twoje ociepla serce.
Nie ignoruj go gdy się spotkacie.
Może to właśnie jest ten przyjaciel.

To ja się wykazałam ale teraz wykażcie się wy :) Dawajcie robimy szpan na wiersze, kto napisze najfajniejszy dostanie żelki :3 Do roboty lenie! :)

Wera

poniedziałek, 4 marca 2013

Książki na dłuuugie wieczory...

Nie wiem jak inni, ale ja bardzo lubię czytać książki.
Najbardziej podobają mi się fantasy i przygodowe. Lubię gdy dzieje się dużo nieprawdopodobnych rzeczy, które w prawdziwym świecie nie mogłyby się zdarzyć. Bardzo lubię też gdy w książce są zabawne teksty. Moje ulubione to seria o Harry'm Potterze, seria "Felix, Net i Nika" i seria "Dziennik Cwaniaczka". Są bardzo ciekawe i mają w sobie ten żartobliwy element, którego wielu książkom brakuje. 

Nie lubię za to książek o szarej, nudnej rzeczywistości. Książki przecież właśnie po to są, by się od niej oderwać. Nie dość że są bure jak chodnik wzdłuż Poznańskiej to do tego strasznie stereotypowe. Na przykład opowiadają o nieustannie użalających się nad sobą dziewczynach i pokazują w ten sposób, że dziewczyny właściwie nie potrafią nic innego robić. Albo opowiadają historię nieszczęśliwie zakochanej nastolatki, która zaniedbuje wszystko przez tą miłość do super przystojnego faceta w modnych spodniach i drogich trampkach, który tak na serio okazuje się być chamskim narcystycznym egoistą.
Oczywiście inni mogą lubić takie książki. Ja tylko wyrażam swoje zdanie.

Ostatnio przeczytałam po raz setny "Dynastię Miziołków". Niestety rodzicom się to nie spodobało i kupili mi stos książek "dla nastolatek" jak to określili. Kupili mi między innymi "Dwa serca do płaczu", "Trzynastkę na karku" i "Po co mi chłopak?". No dobra, podjęłam wyzwanie. Przeczytałam pierwsze 40 stron "Dwóch serc do płaczu". Załamałam się. Na każdej stronie dziewczyna pisze jak jej źle z tego powodu, że jest w gimnazjum i że miała trzynaste urodziny. I ona przez te 40 stron pisze tego bloga i pisze i pisze i zawsze jest to samo. Zero radości. Zero pozytywnego myślenia. Same negatywne poglądy. Po prostu paranoja. Nie będę tego czytać. Wracam do dziesiątej części "Felix, Net i Nika".
No ale cóż, zaczęłam i muszę skończyć. Pierwsze wrażenie fatalne, zobaczymy na końcu.

A wam jakie książki się podobają? Jakie nie polecacie bo są denne? Piszcie w komentarzach lub na emailu :)

Wera

Miłość to popularny temat

Dzisiaj chciałabym rozwinąć temat miłości w literaturze.
Czy ktoś z was kiedykolwiek nie czytał jakiegoś utworu o miłości albo z wątkiem miłosnym? Ja prawie zawsze trafiałam na coś takiego. Temat miłosny jest bardzo często używany, czasami nawet wpychany na siłę w jakiś utwór. No ale kto nie lubi miłości?
Możliwe że ten kto jest sam, albo jest nieszczęśliwie zakochany nie lubi gdy w książkach jest bardzo poruszany ten temat. Wtedy często takim osobom się robi głupio lub przykro. W piątej klasie mieliśmy na polskim chyba ze trzy lekcje w semestrze o miłości, a że byłam wtedy nieszczęśliwie zakochana to strasznie nie lubiłam tych tematów. Ale przeszło mi już dawno i teraz nie zwracam uwagi na to czy jest miłość w utworze, czy nie ma. Jest mi to obojętne.
Ale że sama lubię pisać to mam ze dwa utwory w zeszycie o miłości. Nie są dość wesołe, bo lubię dramaty ale wydaje mi się że nawet fajne. Pod koniec postu wstawię jeden i dam wam do oceny.
To jest tak popularne między innymi dlatego, że wszystkim się wydaje, że się na miłości znają. Lecz nie sądzę, żeby to była prawda. Tak dokładnie to nikt się nie zna na miłości. Nie można widzieć jak to u wszystkich wygląda. Nie ma schematu. Każdy tą miłość przeżyje inaczej. I tak samo może o niej napisać. Nie zawsze wyjdzie dobrze, ale liczą się chęci.

No więc mam wrażenie, że już omówiłam z wami dogłębnie temat miłości. Teraz pokaże wam jak ja piszę w tym temacie :)

Niewiele cię widziałam, niewiele wiem o tobie
Lecz od dnia tamtego wciąż jesteś w mojej głowie.
Lubię wspominać nasze spotkania,
Coraz dziwniejsze wspólne doznania.
Mimo to nasz czuły wątek
Doszedł do końca nim stał się początek.
Ja ciągle pamiętam, ja wierzę wciąż.
Już w zawikłaniach wiję się jak wąż.
To mnie przerasta, to mnie boli.
W cierpieniu i smutku topię się powoli.
Niewidzialna jak tlen, lecz tak samo ważna.
Teraz rozumiem, że sprawa jest poważna.
Ujawnij proszę twe sekretne uczucia.
Dłużej nie zniosę mego serca kłucia.
To znikło nagle, tak samo wróci.
Ale miłości naszej nie skróci.

To by było na tyle dzisiaj. Mam nadzieję że wam się podobało. Jak macie własne utwory na temat miłości piszcie w komentarzach, na emaila (nikaw@onet.pl) i na google+ :)
Wera

tak na wstępie :)

Hejka
W pierwszym poście chciałam was powiadomić o czym ten blog będzie. Otóż to będzie blog o pisaniu.
Nie że pisanie jakichś marnych opisów, wypracowań itp. To będzie kreatywne pisanie :)

Ogółem może teraz wam coś opowiem o sobie. Nazywam się Weronika, mam 14 lat, moje hobby to pisanie wierszy i słuchanie muzyki. Moim marzeniem jest zostać w przyszłości dziennikarką. W szkole radzę sobie nawet dobrze. Moim ulubionym przedmiotem szkolnym jest J. Polski.

Postanowiłam pisać tego bloga by móc dzielić się z innymi moją twórczością, dzielić się poglądami i spojrzeć pod innym kątem na to co w pisaniu jest ważne. Mam nadzieję, że będziecie mi podsuwać jakieś nowe tematy i przedstawiać swoje własne prace. No i też chciałabym się od was czegoś nauczyć. Podzielić spostrzeżeniami, wymienić pomysłami itp.

To jest właściwie wszystko co chciałam wam przekazać na początek. Posty będą średnio raz na tydzień bo na napisanie jakiegoś "dzieła" potrzeba czasu ;)

Wera