poniedziałek, 15 kwietnia 2013

niezrozumiana, nie kochana....

Hejo :3
Dzisiaj będzie wierszyk w którym wczuwam się w rolę... zakochanej bez pamięci dziewczyny :> Nie żeby coś, ale to tylko takie natchnienie.... lubię pisać wiersze o miłości :3 szczególnie tej zakazanej... 
Jutro się też postaram coś napisać bo ostatnio miałam szlaban na kompa i niestety nie mogłam nic wstawiać :C ale nadrobimy zaległości, nie martwcie się :3
No to jedziemy! :d

Ta znajomość dziwnie się zaczyna
Z jednej strony na skype siedzi dziewczyna
Wraz z przyjaciółką śmieją się, gadają.
I nagle do rozmowy trzecią osobę dodają.
Dziewczyna zamilkła, trochę zdziwiona.
Siedziała i słuchała lekko speszona.
Chłopak był nierozgarnięty
Można by powiedzieć, że nadęty.
Śmiał się z niej, przezywali się wzajemnie.
Ona i przyjaciółka uspokajały go daremnie.
Lecz po dniach paru izolowania
Dziewczyna jest gotowa na nowe wyzwania.
Pełna sprzecznych myśli i lekkiego strachu
Czując się jak na wieżowca dachu.
Rozmawiała z koleżanką, wśród wielkiego chaosu.
Nagle zamarła na dźwięk jego głosu.
Poczuła się dziwnie, oniemiała
W końcu zrozumiała, że pokochała.
Ten cały sarkazm, i taktu brak
Nie myślała, że może to skończyć się tak.
Poczuła się dziwnie, i bez pamięci
Stwierdziła że to właśnie on ją kręci.
I jest uparty i wielce przemądrzały
Ale właśnie taki spodobał jej się cały.
I chociaż trochę brak mu urody.
W jej sercu sieje spustoszenie i to bez jej zgody.


No więc to by było na tyle, trzymajcie się, cieszcie się z ciepłych dni bo jeśli później usłyszę marudzenie typu "A zimą to było fajniej... był śnieg i w ogóle..." to pozabijam gołymi rękami :3 Byeeee


Wera

4 komentarze:

  1. Dobre rymy, dam ci za nie trzy Rzymy, a jeśli chcesz jednego to i takiego ci pożyczę, musisz się tylko udać do San Diego gdzie będzie się znajdować samolot odlatujący do Denver z szatanem na miejscu pilota, wołającego na kumpla, że jest "ciota" JOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOŁ

    OdpowiedzUsuń