Hej
Długo nie pisałam, ponieważ nie miałam weny na wierszyki i czasu na siedzenie przed kompem. Ciągle gdzieś biegam, nie mam ani chwili wytchnienia. Lecz naszykowałam dzisiaj kolejny fragment książki. To jest początek pierwszego rozdziału. Mam nadzieję, że wam się spodoba :)
W roku 2467 naukowiec Drew Dankan w swoim tajnym
laboratorium odkrył sposób zapanowania nad ludzką duszą. Dzięki
jego maszynie dusza zostaje na zawsze na Ziemi, zostaje oznakowana
jedną rozpoznawalną cechą charakteru i nigdy nie odchodzi,
zmieniając tylko i wyłącznie swoje wcielenia. Informując rząd o
swoim odkryciu został mianowany na prezydenta, a duszę odrzuconego
zamknęli w Iners – celi dla wygnanych. Dusza Dankan'a została
oznaczona czerwonym płomieniem, a jego nowe nazwisko brzmiało Drew
Exitium Dankan – niszczyciel.
Wszyscy ludzie po śmierci rodzili się na nowo. Gdy
osiągali wiek 4 lat wszystko z poprzedniego życia zaczynało im się
stopniowo przypominać. Wszystko, tylko nie rodzina. W sumie im to
odpowiadało, zyskali życie wieczne, lecz postęp zatrzymał się.
Ludzie nie rozwijali się, nie odkrywali nowych rzeczy, system
edukacyjny i polityczny nie poruszał się do przodu. Skutki były
masakryczne. Ludzie obijali się i nie uczyli, bo i tak potem odrodzą
się na nowo i wszystko można inaczej potoczyć. Pojawiło się
coraz więcej złodziei, wandalów, morderców. Oczywiście nie
wszystko było bezkarne, kogo złapali ten szedł do więzienia, ale
to i tak nie miało znaczenia, bo dana osoba odradza się ciągle na
nowo, więc kodeks karny przestał mieć znaczenie.
USA rozpoczęło masowy podbój innych krajów. Było
to bardzo łatwe, dzięki maszynie Dankan'a mogli z łatwością
odbierać dusze dowódcą państw i przejmować dowodzenie. Lecz
powstała organizacja, która postanowiła sprzeciwić się
Dankan'owi. Cała Azja i część Europy złączyły się w jeden
wielki, potężny kraj. Nazwali go WRA – Wschodnia Republika Azji.
Wtedy rozpoczęła się okropna wojna. Ameryka utworzyła z podbitych
państw jedną kolonię o nazwie PKZ – Połączone Kraje Zachodnie.
Wojna ciągnęła się nieustannie, ludzie ginęli, pociski i bomby
pustoszyły miasta. Ludność z PKZ musiała walczyć w swojej
obronie, dzieci sięgały po broń, nie było miejsca gdzie ludność
mogłaby się schronić. W dodatku panowała tam tyrania, władze
utworzyły surowe zasady zachowywania się podczas wojny i gdyby
nastąpiło chociaż jedno drobne wykroczenie, szukali ludzi i
torturowali w specjalnych zakładach. Rząd pragnął podporządkować
sobie ludzi i po części mu się udało. Ludzie przestali walczyć o
swoje prawa, bo wiedzieli jak to się skończy. Poddali się.
Jedyną ucieczką była Azja. Tam ludzie byli
bezpieczni. Żyli sobie spokojnie w miastach chronionych przez
specjalne władze, nie musieli obawiać się wojny, która toczyła
się daleko od ich siedzib. Wiedli dalej spokojne i radosne życie.
Nie obawiali się, że polityka PKZ przejdzie na ich stronę,
ponieważ pewien naukowiec odkrył specjalny system obronny,
chroniący dusze ludzi przed działaniem maszyny Dankan'a. Takim
sposobem WRA stało się celem wielu ludzi z Kolonii.
Wojna trwała sto lat i żadna ze stron ani trochę
nie przybliżyła się do zwycięstwa. W końcu zawarto transakcję
pokojową – PKZ nie będzie próbowało przejąć kontroli nad WRA,
a w zamian za to WRA otoczy swój kraj wielkim murem, by ludzie z PKZ
nie mieli do niego łatwego dostępu. Tym sposobem zakończono wojnę.
Lecz oba kraje do końca jeszcze się nie pogodziły.
Mur zaczęto budować 30 kwietnia 2588 roku. Otaczał
on całą Republikę. W całym murze zostały wykonane cztery
przejścia – pierwsze w Kairze (Egipt), drugie w Rzymie (Włochy),
trzecie w Łęknicy (Polska) i czwarte, tylko dla statków, przy
ujściu rzeki Jangcy w Chinach. Żeby przedostać się do WRA trzeba
było mieć specjalną dokumentację oraz pozwolenie Rządu na
przekroczenie granicy. Bardzo rzadko zdarzało się, że ktoś z PKZ
przedostał się do Republiki. Ludzie uciekali, próbowali obejść
zabezpieczenia, przeskoczyć mur lecz za każdym razem kończyło się
to złapaniem lub śmiercią.
Tak życie toczyło się przez 300 lat. Aż w końcu
Rząd PKZ popełnił największy błąd w swojej działalności.
Dnia 16 maja 2891 roku do portu na rzece Jangcy
zacumował statek naukowy z logiem PKZ na burcie. Wśród pasażerów
znajdowały się dwie ważne osoby – Jasper Novum Werden i Diana
Initium Werden – naukowcy wysłani przez Rząd by wykraść tajne
informacje na temat systemu obronnego. Lecz Werden to była bardzo
problemowa rodzina. Nie było w niej osoby, która by czegoś nie
nawywijała by tylko sprzeciwić się Rządowi. Jasper i Diana
zamiast podać informacje o maszynie Kolonii, zostali w WRA i
pracowali nad systemem niszczącym działanie Dankan'a. Chcieli
powrócić dawny spokój, by dusza po śmierci nie zostawała na
Ziemi, tylko szła tam gdzie jej miejsce – do Nieba. Przybyli do
WRA pod przykrywką, ponieważ Republika była w lepszym stadium
rozwoju niż Kolonia, w której naukowcy nie mieli warunków do
pracy. Nie mogli się rozwijać, bo system zablokował rozwój
kulturowy, a tutaj, gdzie powstawały nowe dusze i wymieniały się z
nowymi, wszystko działało taj jak powinno. Nikt nie wiedział, jak
posuwają się ich badania, do czasu, gdy w 2967 powrócili do PKZ.
Nie przywieźli informacji, za to razem z nimi coś jeszcze
przekroczyło granice, lecz na świecie pojawiło się dopiero kilka
miesięcy później. Diana była w ciąży. 27 kwietnia 2967 roku na
świat przyszła mała dziewczynka. Dali jej na imię Viera. Na ręce
pojawił jej się znak. Przedstawiał on zapaloną fioletowym
płomieniem pochodnię. Jej dusza dostała imię Ise.
Tu jest trochę więcej informacji o świecie w którym żyje nasza bohaterka. Musiałam napisać takie opisy by wszystko było zrozumiałe, bo potem to już będzie całkowicie pokręcone. Jednak liczę na to, że jest to zrozumiałe :)
Wercia